Niezapłacone faktury

Czego nie wolno robić przy windykacji? Granice prawa

Nielegalna windykacja: nękanie (art. 190a KK), groźby (art. 191 KK), publikowanie danych dłużnika w internecie. Co grozi wierzycielowi i jakie są legalne sposoby.

W skrócie

Wierzycielowi nie wolno uporczywie nękać dłużnika (art. 190a KK – do 8 lat więzienia), zmuszać go do zapłaty przemocą lub groźbą bezprawną (art. 191 § 2 KK – od 3 miesięcy do 5 lat), pomawiać go publicznie (art. 212 KK) ani publikować jego danych i długu w internecie czy mówić o nim rodzinie lub pracodawcy (art. 23–24 KC, RODO). Legalne sposoby to wezwanie do zapłaty, wpis do biura informacji gospodarczej po spełnieniu warunków ustawowych i pozew – zapowiadanie ich nie jest groźbą.

  • Uporczywe nękanie, które wzbudza uzasadnione poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnie narusza prywatność, grozi karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności (art. 190a § 1 KK).
  • Zmuszanie przemocą lub groźbą bezprawną w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności to przestępstwo z art. 191 § 2 KK (od 3 miesięcy do 5 lat), ścigane z urzędu.
  • Groźbą bezprawną jest m.in. zapowiedź rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci dłużnika (art. 115 § 12 KK) – np. „opiszemy Pana na Facebooku jako oszusta”.
  • Post „ku przestrodze” z nazwiskiem dłużnika może naruszać jego dobra osobiste (art. 23–24 i 448 KC) i RODO – nawet jeśli dług jest prawdziwy.
  • Zapowiedź pozwu, egzekucji czy wpisu do BIG to legalna informacja o konsekwencjach, o ile przy wpisie spełnisz warunki ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych.

Stan prawny na 6 października 2026.

Nielegalna windykacja to każde działanie, które zamiast prawa wykorzystuje strach, wstyd albo przemoc: uporczywe telefony i wizyty, groźby, publikowanie danych dłużnika w internecie, informowanie jego rodziny lub pracodawcy. Za takie zachowania wierzycielowi grozi odpowiedzialność karna (art. 190a, 191, 212 KK) i cywilna (art. 23–24 KC, RODO). Paradoksalnie to wierzyciel może wtedy zostać pozwanym, a dłużnik zyskuje argument do negocjacji. Legalne narzędzia – wezwanie do zapłaty, rejestr dłużników i sąd – są skuteczniejsze i bezpieczne.

Ten tekst uzupełnia przewodnik po windykacji polubownej krok po kroku – tam opisujemy, co robić, tutaj, czego unikać.

Czego nie wolno robić przy windykacji? Lista zakazanych praktyk

Zachowanie wierzycielaRyzykoPrzepis
Telefony wiele razy dziennie, w nocy, wiadomości bez końca, wizyty pod domemprzestępstwo uporczywego nękaniaart. 190a § 1 KK
„Zapłać, bo opiszemy cię w internecie jako oszusta”zmuszanie groźbą bezprawną w celu wymuszenia zwrotu wierzytelnościart. 191 § 2 KK w zw. z art. 115 § 12 KK
Groźba pobicia, zniszczenia mienia, „nasłania ludzi”groźba karalna, zmuszanieart. 190 i 191 KK
Odcięcie prądu lub wody najemcy, wymiana zamkówmoże być zmuszaniem przez istotne utrudnianie korzystania z lokalu mieszkalnego (do 3 lat)art. 191 § 1a KK
Wejście do domu dłużnika lub odmowa wyjścia mimo żądanianaruszenie miru domowegoart. 193 KK
Post „ku przestrodze” z nazwiskiem, zdjęciem, wyzwiskamizniesławienie, znieważenie, naruszenie dóbr osobistychart. 212 i 216 KK, art. 23–24 KC
Informowanie pracodawcy, sąsiadów, rodziny o długunaruszenie dóbr osobistych i RODOart. 23–24 KC, RODO
Brak aktualizacji wpisu w BIG po spłaciegrzywna do 30 000 złart. 47 ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych

Kiedy telefony do dłużnika stają się nękaniem (art. 190a KK)?

Art. 190a § 1 Kodeksu karnego karze tego, kto „przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby dla niej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność”. Kara to od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, a ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Przepisy nie mówią, ile telefonów to za dużo. Liczy się uporczywość (powtarzalność, rozciągnięcie w czasie, ignorowanie próśb o zaprzestanie) i skutek u dłużnika. W praktyce na nękanie wskazują:

  • kilka czy kilkanaście połączeń dziennie, także wieczorem i w weekendy,
  • dzwonienie lub pisanie do żony, rodziców, dzieci dłużnika – przepis chroni też osoby najbliższe,
  • czekanie pod domem, wizyty w miejscu pracy, wiadomości z nowych numerów po zablokowaniu,
  • wyzwiska i poniżanie.

Jeden telefon, mail z przypomnieniem i pisemne wezwanie to standard, a nie nękanie. Wskazówki, jak poprowadzić taką rozmowę rzeczowo, znajdziesz w tekście o scenariuszu rozmowy windykacyjnej.

Co jest groźbą, a co legalną informacją o konsekwencjach?

Art. 191 § 1 KK karze za zmuszanie innej osoby do określonego zachowania przemocą lub groźbą bezprawną. Gdy sprawca działa w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności, wchodzi w grę typ kwalifikowany z art. 191 § 2 KK – od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W odróżnieniu od § 1 i § 1a (ściganych na wniosek pokrzywdzonego) to przestępstwo jest ścigane z urzędu. To, że dług jest prawdziwy, nie usprawiedliwia sprawcy.

Osobnym przestępstwem jest art. 191 § 1a KK: stosowanie „przemocy innego rodzaju” uporczywie lub w sposób istotnie utrudniający innej osobie korzystanie z zajmowanego lokalu mieszkalnego, w celu zmuszenia jej do określonego zachowania. Chodzi np. o odcięcie najemcy prądu, wody czy ogrzewania albo wymianę zamków, żeby wymusić zapłatę czynszu lub wyprowadzkę. Grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Co ważne, groźbą bezprawną według art. 115 § 12 KK jest nie tylko groźba popełnienia przestępstwa (np. pobicia, podpalenia), ale też groźba rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci dłużnika lub jego bliskich. Zdanie „jeśli nie zapłacisz, wszyscy twoi klienci dowiedzą się, że jesteś oszustem” może więc być przestępstwem, nawet jeśli autor nigdy nie zamierzał go spełnić.

Ostrożnie także z groźbą zawiadomienia prokuratury. Według art. 115 § 12 KK groźba spowodowania postępowania karnego też jest groźbą bezprawną. Wyjątek stanowi zapowiedź, która ma jedynie na celu ochronę prawa naruszonego przestępstwem. Sam brak zapłaty zwykle nie jest przestępstwem, więc jeśli zapowiedź „zgłoszę oszustwo na policję” ma tylko wywrzeć presję, granica może zostać przekroczona.

Legalne są natomiast zapowiedzi kroków, które wierzycielowi przysługują:

  • skierowanie sprawy do sądu i egzekucja komornicza,
  • wpis do biura informacji gospodarczej (gdy spełnione są warunki ustawowe),
  • naliczanie odsetek i kosztów, które rzeczywiście się należą,
  • sprzedaż wierzytelności firmie windykacyjnej.

Takie informacje warto zawrzeć w pisemnym wezwaniu – np. wezwaniu do zapłaty za 99 zł przygotowanym przez prawnika. Rzeczowy ton i konkretne konsekwencje działają lepiej niż emocje.

Czy można opublikować dane dłużnika w internecie?

Nie. Wpisy „ku przestrodze” w grupach na Facebooku, opinie w Google z nazwiskiem dłużnika czy „lista nierzetelnych klientów” na stronie firmy to najczęstszy błąd wierzycieli. Rodzą trzy rodzaje ryzyka naraz.

Dobra osobiste (art. 23 i 24 KC). Cześć, nazwisko i wizerunek są chronione prawem cywilnym. Kto naruszy cudze dobro osobiste, musi wykazać, że jego działanie nie było bezprawne. Dłużnik może żądać usunięcia wpisu, przeprosin w określonej formie, a na podstawie art. 448 KC także zadośćuczynienia pieniężnego. Osoby prawne, np. spółki z o.o., też mają dobra osobiste – przepisy stosuje się do nich odpowiednio (art. 43 KC).

Zniesławienie i znieważenie (art. 212 i 216 KK). Pomówienie, które może poniżyć dłużnika w opinii publicznej lub narazić go na utratę zaufania potrzebnego w działalności, jest przestępstwem. Popełnione w internecie, czyli za pomocą środków masowego komunikowania, grozi nawet karą do roku pozbawienia wolności (art. 212 § 2 KK). Prawdziwość zarzutu nie zawsze chroni: przy zarzucie postawionym publicznie art. 213 § 2 KK wymaga dodatkowo, by dotyczył postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną albo służył obronie społecznie uzasadnionego interesu, a prywatny spór o fakturę rzadko spełnia ten warunek. Obie sprawy są ścigane z oskarżenia prywatnego, czyli dłużnik sam wnosi akt oskarżenia.

RODO. Imię, nazwisko, adres, zdjęcie, a także dane przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobową działalność to dane osobowe. Wierzyciel może je przetwarzać w celu dochodzenia roszczeń, w tym w sądzie i w biurze informacji gospodarczej, ale publikacja w internecie wykracza poza ten cel. Grozi to skargą do Prezesa UODO, roszczeniem o odszkodowanie (art. 82 RODO), a w skrajnych przypadkach odpowiedzialnością karną za przetwarzanie danych bez uprawnienia (art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych – do 2 lat pozbawienia wolności).

Czy wolno informować o długu rodzinę, pracodawcę lub sąsiadów?

Co do zasady nie. Informacja o długu osoby fizycznej to jej dana osobowa i element prywatności. Pracodawca czy sąsiad nie są stroną umowy, a ujawnienie im długu nie jest potrzebne do jego dochodzenia. Taki telefon może też zostać zakwalifikowany jako element nękania, bo art. 190a KK chroni również osoby najbliższe.

Wyjątek dotyczy firm: w spółce lub większej firmie dłużnika możesz rozmawiać z zarządem, właścicielem, księgowością czy działem płatności – to oni odpowiadają za zapłatę. Pracodawca co do zasady dowiaduje się o długu dopiero wtedy, gdy komornik zajmie wynagrodzenie na podstawie tytułu wykonawczego.

Czego nie wolno robić przy wpisie do rejestru dłużników?

Wpis do biura informacji gospodarczej to legalna, przewidziana ustawą forma ujawnienia długu, ale też z jasnymi zasadami. Wierzyciel może przekazać informację m.in. dopiero wtedy, gdy dług wynosi co najmniej 500 zł (firma) lub 200 zł (konsument), jest wymagalny od co najmniej 30 dni i minął co najmniej miesiąc od wysłania listem poleconym lub doręczenia do rąk własnych wezwania z ostrzeżeniem o zamiarze wpisu. Szczegóły opisujemy w tekście o tym, jak wpisać dłużnika do KRD.

Ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych przewiduje też sankcje dla wierzyciela:

  • art. 47 – kto po spłacie lub wygaśnięciu długu albo stwierdzeniu, że zobowiązanie nie istnieje, nie zażąda aktualizacji informacji w biurze niezwłocznie, nie później niż w 14 dni, podlega grzywnie do 30 000 zł,
  • art. 48 – taka sama grzywna grozi za przekazanie do biura nieprawdziwej informacji gospodarczej.

Jak legalnie odzyskać pieniądze od dłużnika?

Wszystko, czego nie wolno robić, ma legalny odpowiednik, który daje lepszy efekt:

  1. Przypomnienie i jeden telefon zamiast kilkunastu połączeń dziennie.
  2. Pisemne wezwanie do zapłaty z terminem i zapowiedzią konsekwencji – zamiast gróźb. Na Pozywacz.pl prawnik przygotuje takie wezwanie, a Ty podpisujesz je i wysyłasz sam. Kwotę odsetek do wezwania policzysz w darmowym kalkulatorze odsetek.
  3. Wpis do BIG po spełnieniu warunków – zamiast postów w mediach społecznościowych. Przegląd biur znajdziesz w przewodniku po rejestrach dłużników.
  4. Pozew o zapłatę – zamiast „wymierzania sprawiedliwości” na własną rękę. Przymusowo ściągnąć dług można co do zasady tylko w egzekucji komorniczej na podstawie tytułu wykonawczego, np. nakazu zapłaty z klauzulą wykonalności. Jak przejść przez proces sądowy, opisuje poradnik pozew o zapłatę faktury w 5 krokach.

Przed pozwem upewnij się, że roszczenie się nie przedawniło – pomoże kalkulator przedawnienia.

Jeśli dłużnik milczy mimo wezwania, wybierz legalną drogę: pozew o zapłatę. Na Pozywacz.pl prawnik przygotuje pozew o zapłatę w ciągu 7 dni za stałe 299 zł, w całości online.

Podsumowanie

  • Uporczywe nękanie dłużnika lub jego bliskich to przestępstwo z art. 190a § 1 KK (od 6 miesięcy do 8 lat).
  • Zmuszanie do zapłaty przemocą lub groźbą bezprawną to art. 191 § 2 KK (od 3 miesięcy do 5 lat) – groźbą jest też zapowiedź „rozgłoszenia” kompromitujących informacji.
  • Posty „ku przestrodze” i informowanie pracodawcy czy rodziny o długu naruszają dobra osobiste (art. 23–24 KC) i RODO, a mogą też być zniesławieniem (art. 212 KK).
  • Wpis do BIG jest legalny tylko po spełnieniu warunków ustawy, a po spłacie trzeba w 14 dni zażądać aktualizacji (art. 47 – grzywna do 30 000 zł).
  • Zapowiedź pozwu, egzekucji i wpisu do rejestru to nie groźba, tylko informacja o prawach wierzyciela. Z nich warto korzystać – szybko i na piśmie.

Najczęstsze pytania

Czy mogę opublikować dane dłużnika w internecie?

Nie. Wpis w mediach społecznościowych z imieniem, nazwiskiem lub nazwą firmy dłużnika i informacją o długu może naruszać jego dobra osobiste (art. 23 i 24 KC), a w przypadku osoby fizycznej, także prowadzącej jednoosobową działalność, również przepisy o ochronie danych osobowych. Dłużnik może wtedy pozwać wierzyciela o usunięcie wpisu, przeprosiny i zadośćuczynienie. Legalną formą ujawnienia długu jest wpis do biura informacji gospodarczej po spełnieniu warunków ustawowych.

Czy mogę powiedzieć pracodawcy albo rodzinie dłużnika o długu?

Nie. Informowanie osób trzecich o długu osoby fizycznej co do zasady nie ma podstawy prawnej w RODO i może naruszać jej dobra osobiste. W firmie dłużnika rozmawiaj z właścicielem, zarządem albo osobą odpowiedzialną za płatności.

Czy straszenie dłużnika sądem lub komornikiem to groźba karalna?

Nie. Zapowiedź pozwu, egzekucji komorniczej czy wpisu do rejestru dłużników to informacja o legalnych krokach, z których wierzyciel ma prawo skorzystać. Groźbą bezprawną jest natomiast m.in. groźba popełnienia przestępstwa na szkodę dłużnika albo rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej jego czci (art. 115 § 12 KK).

Ile razy można dzwonić do dłużnika, żeby nie było to nękanie?

Przepisy nie podają limitu. O nękaniu z art. 190a KK decyduje uporczywość i skutek, np. telefony wiele razy dziennie, w nocy, z wyzwiskami albo do bliskich dłużnika. Bezpieczniej zadzwonić raz lub dwa razy, a potem przejść do pisemnego wezwania do zapłaty.

Co grozi wierzycielowi, który nie usunie wpisu z BIG po spłacie długu?

Wierzyciel musi zażądać aktualizacji informacji w biurze niezwłocznie, nie później niż w 14 dni od spłaty. Kto tego nie zrobi, podlega grzywnie do 30 000 zł (art. 47 ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych). Taką samą grzywną zagrożone jest przekazanie do biura nieprawdziwej informacji (art. 48).

Autor

Salomon Sprawiedliwy

Pisze o odzyskiwaniu należności prostym językiem: od przypomnienia o płatności, przez wezwanie do zapłaty i pozew, po egzekucję komorniczą.

Recenzent

Justus Prawowity

Sprawdza teksty przed publikacją: przepisy, terminy, kwoty i spójność z aktualnym stanem prawnym.

Tekst ma charakter informacyjny. Jeśli chcesz, żeby prawnik zajął się Twoją sprawą, skorzystaj z Pozywacz.pl.